#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

O lekarzu

Operacja urologiczna....

Operacja urologiczna. Pacjent leży na stole. Obok krząta się młoda pielęgniareczka. Wchodzi chirurg z rękami w sterylnych rękawiczkach.
- Siostro proszę poprawić penisa... Uhm, dobrze, a teraz pacjentowi !

Pacjent opowiada psychiatrze...

Pacjent opowiada psychiatrze o swoich kłopotach.
- Co noc prześladuje mnie ten sam koszmarny sen. Śni mi się, że po całym mieszkaniu goni mnie teściowa z krokodylem na smyczy. Widzę wyraźnie te okropne żółte oczy, chropowate czoło, ostre zębiska...
- To rzeczywiście brzmi groźnie... - przyznaje psychiatra.
- Tak, a krokodyl wygląda jeszcze gorzej !

Przychodzi facet do lekarza....

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, ostatnio coś się ze mną dzieje. Mam czerwone genitalia i bardzo mnie one swędzą.
- Czy ma pan żonę ?
- Mam.
- Czy pan z nią współżyje ?
- Tak.
- Jak często ?
- Po każdym posiłku, a w święta i niedziele częściej.
- A inne kobiety ?
- Kilka razy dziennie z sąsiadką i koleżanką w pracy.
- Pana kłopoty wynikają ze zbyt intensywnego życia seksualnego, oraz częstych zmian partnerek.
- Dzieki Bogu, bo już myślałem, że to od onanizowania się !

Podczas polowania myśliwy...

Podczas polowania myśliwy strzelił sobie przypadkowo śrutem w krocze. Odtransportowano go do szpitala i zoperowano. Gdy mężczyzna budzi się z narkozy, natychmiast sprawdza, jak udała się operacja. Profesjonalizm lekarzy go zaskakuje - wszystko ma na miejscu. Po chwili podchodzi do niego chirurg, który wykonywał ten skomplikowany zabieg i wręcza mu wizytówkę.
- To adres mojego brata, umówiłem go z panem na jutro. Proszę koniecznie pojawić się u niego.
Pacjent ogląda wizytówkę z niedowierzaniem.
- Ale tu jest napisane, że on zajmuje się zawodowo grą na flecie?
- I właśnie on pokaże panu, jak rozkładać palce, żeby nie nasikać sobie w oko.

- Panie doktorze - żali...

- Panie doktorze - żali się facet seksuologowi - moja żona zupełnie straciła zainteresowanie seksem.
- No tak... Dam panu takie pastylki, które działają na kobiety. Prosze niepostrzeżenie wrzucić jedną do napoju.
Wieczorem, kiedy żona poszła po kolację, mąż wrzucił pastylkę do filiżanki żony. Czeka, czeka i nic. Żadnej reakcji. Zaproponował więc wino, wrzucił żonie do kieliszka drugą pastylkę, a sam też postanowił łyknąć jedną. Położyli się spać. Nagle żona zaczyna się przeciągać i mruczy namiętnie: - Misiu, jak ja potrzebuję mężczyzny...
Mąż przerażony, bo dzieje się z nim coś niedobrego, szepcze: - O rany, ja też...

Przychodzi facet do lekarza....

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, bardzo boli mnie łokieć.
- Proszę na jutro przynieść mocz do analizy.
Facet zdenerwował się, bo co ma mocz do jego łokcia. Postanowił zakpić z lekarza i do naczynia wlał mocz swój, żony, córki i dodał jeszcze zużyty olej silnikowy. Na drugi dzień lekarz odczytuje wynik:
- Pana córka jest w ciąży, żona pana zdradza, silnik nadaje się do remontu, a pan niech się więcej nie onanizuje w wannie w czasie kąpieli, bo uderza pan łokciem w brzeg wanny i stąd ten ból...

Zatroskany mąż przyprowadza...

Zatroskany mąż przyprowadza chorowitą żonę do lekarza i prosi o zbadanie co z nią się dzieje.
Po kilkunastu minutach zniecierpliwiony wchodzi do gabinetu, a tam żona na kolanach, już zmęczona robi lekarzowi dobrze...
Zdziwiony pyta:
- Panie kurna co pan? Co ona robi?
- Ona już długo nie pociągnie...

-Panie doktorze - pyta...

-Panie doktorze - pyta baba -do
której pan przyjmuje ?
Lekarz na to,pokazując kieszeń w
fartuchu:
-Do prawej!

- Panie doktorze, proszę...

- Panie doktorze, proszę mi powiedzieć, ile będę żył ?
- Ile ma pan lat ?
- Trzydzieści pięć.
- Pije pan ?
- Nie.
- Pali pan ?
- Nie.
- A kobitki pan używasz ?
- Nie.
- Panie, to po diabła chcesz pan dłużej żyć !

Do gabinetu psychiatry...

Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatię. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża:
- Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty...
- Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota odpada - gram z kolegami w karty !