#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

O lekarzu

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z wielką dupą a lekarz na to:
- Ale wielka dupa!
Baba obraża się i wychodzi. Idzie do następnego a lekarz na to:
- Ale wielka dupa!
Baba obraża się i wychodzi. Dzwoni drugi lekarz do trzeciego lekarza i mówi:
- Zaraz na pewno przyjdzie do Ciebie baba z wielką dupą, ale nic nie mów, bo obraża się i wychodzi. Faktycznie, po kilku minutach przychodzi do trzeciego lekarza baba z wielką dupą, a lekarz myśli sobie:
- Faktycznie, dupa wielka
Ale zachowuje sie jakby nie zauważył tego i mówi:
- Dzień dobry pani. W czym moge pomóc?
- Mam za małe piersi, a chciałabym aby były większe!
- Lekarz po chwili namysłu mówi poważnym tonem:
- Niech weźmie pani papier toaletowy i pociera dookoła piersi.
- Czy to pomoże
- A na dupę pomogło?

Kolejka w aptece....

Kolejka w aptece.
Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mówi:
- 320 złotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu:
- 340 złotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu:
- 390 złotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
- Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej?
Mgr odpowiada:
- No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę....
Facet się zdenerwował i mówi:
- Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? Na recepcie było napisane: CC NWCMJDMCC.
Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli, żeby im przeczytał co to znaczy, co to za lekarstwo...
W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
- Cześć Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz.

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, tak mnie strasznie wątroba boli!
Na to lekarz:
- A pije Pan?
- Piję, ale nie pomaga!

Do szpitala psychiatrycznego...

Do szpitala psychiatrycznego przywieziono 3 pacjentów.
Doktor podchodzi do pierwszego i pyta. :
-Ile jest 2x2?
-1782-odpowiedział pacjent.
Podchodzi doktor do 2 i pyta.:
-Ile jest 2x2?
-Środa- odpowiada pacjent.
Podchodzi do 3 i zadaje to pytanie.
-Ile jest 2x2?
-4- odpowiada pacjent.
-Ooo, widzę że jesteś najmądrzejszy. Jak to obliczyłeś . - mówi doktor

-Podzieliłem 1782 przez środę.

:D:D

Przychodzi facet z żoną...

Przychodzi facet z żoną do lekarza.
- Panie doktorze, szczypie mnie jak sikam.
- Zdziel ją pan po mordzie, to przestanie...

Przychodzi dziadek do...

Przychodzi dziadek do lekarza. Lekarz mówi:
- Mam dla pana złą i bardzo złą wiadomość.
- Najpierw poproszę bardzo złą - mówi dziadek.
- Ma pan raka i zostało panu pół roku życia.
- A ta zła?
- Ma pan również chorobę Alzheimera.
- Dzięki Bogu - mówi dziadek. - Bo myślałem, że mam rak

W aptece stoi nieśmiały...

W aptece stoi nieśmiały młody chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pewnie pierwsza randka ?
- Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu kondoma. Chłopak ucieszony ale mówi.
- Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna du*a.
Po wizycie dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany... że cały wieczór nic nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę, nigdy nie zaprosiłabym cię.
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do was nie przyszedł.

Bob odbiera telefon....

Bob odbiera telefon.
Dzwoni lekarz pogotowia.
- Mam dla pana dwie nowiny.
Dobrą i złą.
Zła jest taka, że pańska żona miała wypadek samochodowy.
Musieliśmy jej amputować obie ręce, obie nogi, wyciąć wątrobę, część żołądka i przeprowadzić trepanację czaszki.
Do końca życia będzie pan musiał ją myć, przewracać z boku na bok i karmić przez rurkę.
Niestety, ona tego nie doceni, bo jest w śpiączce.
- O mój Boże - mówi Bob - A jaka jest dobra wiadomość?
- Żartowałem. Ona nie żyje.

Przychodzi baba w ciąży...

Przychodzi baba w ciąży do lekarza:
- Co pani tu robi?
- A tak sobie zaszłam.

Przychodzi baba do lekarza,...

Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy.
- Gdzie mam go oddać?
- Do słoika - stoi na szafie.
... i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany
- Co pani narobiła?
- A myli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?