#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

O pijakach

Na dźwięk dzwonka pani...

Na dźwięk dzwonka pani domu otwiera drzwi. Na progu stoi pijany nieznajomy mężczyzna.
- Przyszedłem - bełkoce pijak - przeprosić panią w imieniu męża, który się.. nieco spóźni..
- A gdzie jest mój mąż?
- Pani małżonek.. poszedł właśnie.. tego.. do mojej żony, żeby usprawiedliwić moją.. nieobecność w domu i zapowiedzieć, że ja też przyjdę trochę później.

- To skandal! Znowu przychodzi...

- To skandal! Znowu przychodzisz do domu o trzeciej nad ranem!
- Bo ja prowadzę.. regularny tryb życia...

Rano żona zwraca się...

Rano żona zwraca się do męża:
- Dlaczegoś był wczoraj pijany?
- A kto ci to powiedział?
- Przecież sam mi mówiłeś, gdyś wrócił po północy urżnięty jak bela.
- No wiesz? Jak możesz wierzyć pijanemu?!

- Wyobraź sobie: wczoraj...

- Wyobraź sobie: wczoraj wpadłem w fatalne towarzystwo. Kupiłem pół litra i wtedy okazało się, że ci moi koledzy, to abstynenci!

- Coś ty, taki stary...

- Coś ty, taki stary pijak i wyrzekłeś się wódki? Odkąd to stałeś się abstynentem?
- Od tego wieczoru, gdy wróciwszy do domu ciężko schlany, zobaczyłem swoją żonę podwójnie!

- Pan powiedział wczoraj,...

- Pan powiedział wczoraj, że mój mąż został wyrzucony z knajpy na zbity pysk. Pan kłamał i musi pan to odwołać!
- To pani mąż jeszcze siedzie w tej knajpie?

Pijany jak bela mąż wraca...

Pijany jak bela mąż wraca nad ranem do domu. Tam czeka na niego zdenerwowana żona. Kobieta już od progu okłada go pięściami i krzyczy:
- Ty draniu! Będziesz jeszcze pił?! Będziesz?!...
- Niechże i to.. - wzdycha mężczyzna. - Skoro tak ci zależy, to będę! Tylko błagam, nie lej do dużego kieliszka...

Kazio wypił za dużo i...

Kazio wypił za dużo i chwiejnym krokiem idzie ulicą. Spotyka policjanta i prosi:
- Władzuchno ep.. kochana.. niech mnie ep.. władzuchna odprowadzi do domu..
- A gdzie pan mieszka? - pyta usłużny policjant.
- Władzuchna nie wie, gdzie ja mieszkam? - dziwi się Kazio. - To władzuchna też się urżnęła?

- Po tej wczorajszej...

- Po tej wczorajszej wódce jeszcze dziś mnie boli głowa.
- I mnie też po wczorajszej wódce strasznie łupie w głowie.
- Tak? Przecież najmniej wypiłeś!
- Ale za to, wracając do domu, wyrżnąłem głową w skrzynkę pocztową!

Widząc pijaka siedzącego...

Widząc pijaka siedzącego nad butelką wódki, ktoś pogardliwie zapytał:
- Czy to jest pańska jedyna pociecha życiowa?
- Nie. Mam w szafie jeszcze cztery butelki!