Mąż do żony: - Kochanie, zrób mi to... no, jak mu tam... no to.... - Dobrze, kochanie!.... Zadowolony mąż, już po ''sprawie'': - No i do diabła z kawą....
Ten kundel chyba uważa, że w otwartych drzwiach wygląda bardziej "cool" i suki na to lecą.