Przychodzi śmierć do mięsnego: - Coś podać? - Dziękuję, ja tylko przyszłam zobaczyć co się teraz nosi.
Spotyka się dwóch żuli, jeden się uskarża: - Już całkiem ześwirowałem... Nawet na urlopie myślę o pracy! - Jak to? - Poszedłem na grzyby i nazbierałem dwie torby butelek.