Wyczerpany Zenek legł na sianie i zapytał: - I jak? Było ci dobrze, Mariola? - MUUUUUU!
- Mam na imię Cyprian. Jestem alkoholikiem. Piję wódkę. - Mam na imię Bohdan. Jestem alkoholikiem. Piję whisky z colą. - A ja mam na imię Sylwek. Jestem barmanem. Panowie, już nalewam!