PSYCHOLOGIA
Wrzeszczę wczoraj na Młodą, że jest leń, że bałagan w pokoju i takie tam podobne. Patrzę, a ta coś mamrocze pod nosem. Pytam - A co Ty tam mamroczesz pod nosem, he? A ta odpowiada: - Liczę do dziesięciu żeby się nie zdenerwować..
Był sobie paranoiczny elektryk. Np. bał się w czasie igraszek złapać żonę za oba cycki naraz...
- Patrycja, czemu nie nosisz prezentu ode mnie?! - 9 miesięcy nosiłam, teraz już sam chodzi.