- Niepokoję się o mojego męża. - Dlaczego? - Z samego rana wyszedł do kochanki, a ona w południe zadzwoniła z pretensjami, że go jeszcze nie ma.
Podczas testów wibratorów ocena "zadowalająco" jest znacznie lepsza niż "dobrze".
Siedziałem w pociągu żując gumę, gdy naprzeciwko mnie usiadła staruszka. Po kilku minutach rzekła do mnie "nie ma po co do mnie gadać, synku, jestem głucha jak pień".
Jak to baptyści chrzczą swoich członków - nic dziwnego, że ich ubywa.