Przychodzi śmierć do mięsnego: - Coś podać? - Dziękuję, ja tylko przyszłam zobaczyć co się teraz nosi.
- Zuza co jest? - Stary mnie wku*wia. - Co się stało? - Zrobiłam sobie maseczkę. Jogurt, ogórek i inne składniki... poszłam do łazienki. Wracam. Patrzę. Stary je moją maseczkę.