Czy słowo "klient" nie jest tutaj za bardzo na wyrost? Jeśli w końcu nie udało mu się do dobrać do wózka, to może też wcale nie poszedł na zakupy??
- Malinowski! Spóźniliście się z dostawą półtorej godziny! - Jak Boga kocham! Zatrzymałem się panie kierowniku i wyskoczyłem na góra piętnaście minut do lasu na "grzyby". - I co były? - Mmmhhhmmm... Takie czerwone kozaczki.
Podczas testów wibratorów ocena "zadowalająco" jest znacznie lepsza niż "dobrze".