Dziadek zwraca się do babci. - Mam ochotę cię dzisiaj zgwałcić!... Pomożesz?
W barze: - Chyba Cię już gdzieś widziałam? - Nie wiem o czym mówisz. - Nie śledzisz mnie, prawda? - Jasne, że nie. - Lepiej żeby tak było, mój chłopak będzie tu lada chwila. - Nie sądzę, przecież rano żegnałaś go na lotnisku.
Żyd na bazarze: - Poproszę kilogram tej ryby. - Ale to przecież jest szynka? - Nie obchodzi mnie, jak ta ryba się nazywa. Proszę zważyć.