Żona spytała mnie co chcę na święta. - Może lodzika. - No cóż. Zobaczymy co na to Mikołaj. Jakbym chciał, żeby do mojego przyrodzenia zbliżał się tłuścioch z brodą, to spytałbym jej matkę.
Ze swoimi umiejętnościami ten pająk spokojnie mógłby pakować zakupy w Tesco
Poderwałem dwie zajefajne bliźniaczki. Cholera, czemu obie naraz mają okres?!