- Kochany, święta, święta, święta... Nie mogę sobie miejsca znaleźć. - Lucyna, zapomniałaś gdzie kuchnia?!
Wywiadówka.
- Proszę Pana. Jasio na ostatnich zajęciach z chemii pomieszał składniki i doprowadził do eksplozji w klasie. Było około piętnastu ofiar! - Rozumiem. - Pan jest jego ojcem? - Nie. Jego rodzice ewakuowali się z miasta. Jestem saperem rodzinnym.