Zobaczcie, jak koń T zabiega o względy "swojej dziewczyny" Layli. Największemu twardzielowi zmięknie serce...
- Jola, dokąd tak pędzisz? - Dzwonił Adrian i powiedział, że chętnie pogra w bilard. Powiedział, że ma kija i dwie bile, a ja mam tylko przynieść swoje łuzy.