- Witold, kocham cię... - Yhy. - Bardzo cię kocham! - Znów się chcesz kłócić?!
- Kamil, wracam od szefa. No i mam dwie wiadomości: dobrą i złą. Od której zacząć? - Od złej. - Zwolnili mnie. - A ta dobra? - Ciebie też.
- Poszedłbym tak z ciekawości do gejklubu, nie widziałem jeszcze prawdziwych gejów. - A co, do tej pory trafiały się same pedały?