- Wiesz, Lechu, oglądałem wczoraj indyjskie porno... - I co?! I jak?! - Wszystko to samo, tylko co jakiś czas śpiewają i tańczą.
Byłem na wycieczce w Hiszpanii, gdy zadzwonił do mnie kumpel. - I jak tam, stary, jak hotel? - Wiesz, nie mogę narzekać. - No to super! - Nie! Jest okropnie! Ja po prostu nie umiem hiszpańskiego!