Napalona żona to skarb, ale czy na pewno?
- Kto to?! - To moja dziewczyna. - Nie ciebie, c*uju, pytam, ale moją żonę!
- Jak tak patrzę na panią i pani pracę, to dochodzę do wniosku, że będę musiał awansować panią na inny stołek. - Naprawdę panie prezesie?! A na jaki?! - Na szerszy, pani Halinko. Na szerszy...