SKLEP Z KOSTIUMAMI
Koleżanka wybrała się z synkiem do sklepu z dewocjonaliami celem nabycia kartki na uroczystość chrzcin. Młody rozgląda się ciekawie po sklepie i widząc księżowską komżę woła: - Patrz mamo, tu można kupić stroje na Halloween!
- Pamiętasz Romana, ten taki pies na baby... - No, co z nim? - Ustatkował się w końcu.. - Nie może być, jak to? - Marynarzem został.