Warszawa. Lato, środek lipca. Aleja Krakowska. Godziny szczytu. Autobus miejski odjeżdża z przystanku. Drzwi zamykają się i szczekaczka zapowiada: - Następny przystanek - 17 Stycznia. Jakiś koleś rzuca: - Takiego korka jeszcze nie widziałem...
- Mamuniu, daj mi 5 złotych. Dam biednemu, starszemu panu... - Bardzo ładnie, córuś. A gdzie jest ten pan? - Tam w budce. Lody sprzedaje.
SZKOLENIE
Szkolenie ppoż. kiedyś moje. 45 minut spóźnienia szkoleniowca: - W razie pożaru uciekać tam gdzie wszyscy... Jakieś pytania? Dziękuję. Do widzenia.