Tak reaguje mój pies na dźwięk syreny strażackiej.
Jeżeli wnerwia was przyjaciółka waszej żony, możecie załatwić problem raz na zawsze, pytając małżonki: - A co słychać u tej twojej przyjaciółki, tej z kształtnym biustem i apetycznym tyłeczkiem?
- Zofio, wiatr lubisz? - Yyy... no lubię. - To chodź. Dmuchnę cię.