Sieradz. Dyskoteka miejska. Dziewczę zapoznaje się z chłopcem:
- Dżesika.
- Władysław.
- Ile?
- A jak sądzisz?
- Dwadzieścia?
- Eeeee... Więcej niż pięć nie dam rady...
Ten magik wpadł na przezabawny pomysł. Umieścił masywne drzwi w parku, na przeciwko ławki, na której chętnie przesiadują spacerowicze. Wykonał zabawny trik, który zszokował wszystkich obserwatorów.