- Kochany, święta, święta, święta... Nie mogę sobie miejsca znaleźć. - Lucyna, zapomniałaś gdzie kuchnia?!
Policja jaka u nas jest każdy widzi. Chłopaki z Abstra wzięli naszą służbę na tapet.
Z gabinetu dyrektora wynoszą kanapę. Sekretarka ze łzami w oczach: - Jak to? Jestem zwolniona?
Rozmawiają dwie przyjaciółki o swoich mężach. - Zuza? A ty byś się przespała z moim Zenkiem? - A w życiu! A w czym on niby lepszy od mojego Waldemara? - Hm... no masz rację.