Jaś opowiada koledze: - Moja papuga napiła się benzyny, obleciała cały dom i spadła. - Umarła? - Nie, zabrakło jej benzyny.
Idzie Jasiu z mamą do kościoła. Obok nich przechodzi ksiądz proboszcz. - Niech będzie pochwalony! Jasiu zdziwiony patrzy na mamę i po chwili się pyta: - Mamo, a co to znaczy "poch"?
Idzie Jasiu do mamy i mówi: - mamo dzisiaj na lekcji robiliśmy eksperymenty - dobrze Jasiu, a na którą masz jutro do szkoły? - do jakiej szkoły?
Jasiu czemu ty tak dobrze pływasz? Tata wyrzucał mnie w worku na jezioro i musiałem wracać do brzegu