Drogówka przeprowadza pobieżną kontrolę pojazdu pewnej nie najmłodszej już blondyny. - Ma pani już mocno zdarty profil - stwierdza sprawdzając ogumienie policjant. - A z pana też żaden Brad Pitt... - odcina się blondyna.
Blondynka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym. - Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy? - Chwileczkę... - Dziękuję.
Wiecie czemu blondynka nie umie zrobić kostki lodu? Bo nie ma przepisu.