Facet do blondynki czule: - Koteczku, pieseczku, żabciu, małpeczko! Blondynka na to: - ZOO dwie ulice dalej.
Po ulicy jedzie samochodem blondynka w kapeluszu. Policjant ją zatrzymuje. - Przekroczyła pani sześćdziesiątkę. Kobieta zdziwiona odpowiada; - Ależ skąd panie władzo, to tylko ten kapelusz mnie tak postarza.