Żona z mężem w restauracji. Ona zamawia: - Stek, pieczone ziemniaczki i lampka czerwonego wina. Kelner pyta: - A warzywo? - A on... On zje to co ja.
Całe życie szukałem kobiety, która gotowałaby jak moja matka. Zalazłem taką, która pije jak mój ojciec.
- Kochany, nie mówiłam ci tego wcześniej, ale teraz wiem na pewno. Wkrótce będzie nas troje. - To cudownie! Ale czy jesteś zupełnie pewna? - Absolutnie. Oto telegram - jutro przyjeżdża moja matka.
K-klient S-sprzedawca K: - A dobry to odkurzacz? S: - Tak, bardzo bobry. K: - A mocno ciągnie? ...S: - Panie, aż łzy lecą...
Wraca kochanek z szafy, przestraszona małżonka krzyczy do męża - Heniek, szybko, chowaj się do delegacji!