psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Facet pojechał do Londynu...

Facet pojechał do Londynu i na dworcu spytał taksówkarza, gdzie można by się rozerwać z dziewczynkami.
- Pan weź metro i wysiądź na King's Cross - poradził mu taksówkarz. - Tam pan znajdziesz wedle gustu i w przystępnej cenie.
Facet nie znał miasta i nie wysiadł na King's Cross, tylko zupełnie gdzie indziej. Za kilka minut jednak napotkał dziewczynę i tak ją zbajerował, że ta zaprosiła go do siebie. Jednak zanim do czegokolwiek doszło, w zamku rozległ się chrobot klucza.
- Zasuwaj do kuchni i udawaj, że naprawiasz armaturę - szepnęła dziewczyna. - Powiem mężowi, że wezwałam hydraulika.
Facet śmignął do kuchni. Do mieszkania wszedł mąż, zdjął płaszcz, wszedł do kuchni i zdziwiony rzekł:
- O, a wydawało mi się, że godzinę temu radziłem panu udać się na King's Cross...

To jest nie do zniesienia!...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Kowalski jak zwykle przyszedł...

Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...

Ósmego dnia Pan Bóg rozdawał...

Ósmego dnia Pan Bóg rozdawał wszystkim narodom na Ziemi języki i dialekty. Wszystkim... Tylko dla Ślązaków zabrakło. Wysłali oni delegację z prośbą aby naprawił swój błąd. Pan Bóg się zawstydził, pomyślał i odrzekł.
- Jerrronie... wyboczcie chłopy! Wszystko przez tyn pieroński bajzel. To w takim razie bydziecie godać tak jak jo...

Jedz mniej - bramy raju...

Jedz mniej - bramy raju są wąskie.

Do dyrektora cyrku przychodzi...

Do dyrektora cyrku przychodzi kobieta - mała, szczuplutka w okularach - i proponuje:
- Chcę być u was pogromcą tygrysów.
Dyrektor, skrywając uśmiech:
- No dobra, spróbujmy. Tam, w tamtej klatce, tygrysy się rozbestwiły. Pani idzie i uspokoi.
Babka idzie do klatki, spokojnie otwiera drzwi, wchodzi i krzyczy:
- MORDY W KUBEŁ, GNOJE!!!
Tygrysy momentalnie uspokoiły się, jeden się nawet ze strachu posikał. Zaskoczony dyrektor pyta:
- Dlaczego chce pani u nas pracować?
- Męczy mnie obecna praca.
- A co pani robi?
- Jestem wychowawcą w gimnazjum.

Biały pracodawca mówi...

Biały pracodawca mówi do swego Murzyna, Kaliego:
- Ożeń się z moją córką.
- Kali się ożeni.
- Kup jej sportowe auto.
- Kali kupi.
- Miej pałę na 30cm.
- Kali skróci.

Spotykają się dwie koleżanki:...

Spotykają się dwie koleżanki:
- I jak tam się urlop udał?
- Znakomicie, wszystkie majtki nienoszone z powrotem przywiozłam.