ŻYCIOWA PRAWDA : Bramki w sklepie - mimo że nic nie zwinąłeś, i tak boisz się, że zapiszczą.
- Coś taka markotna, Halina? - Przeżywam wielkie rozczarowanie! - A co się stało? - Zakochałam jest w Norbercie, bo był milczący i dobrze zbudowany. - No i...? - Okazało, że nie może mówić, gdy wciąga brzuch!