Małżeństwo kochało się w kuchni, lecz zapomniało wyrzucić gumkę, rano przychodzi teściowa i wyskakuje, z pretensjami: - Kaszankę to zjedliście, a flaka to ja musiałam wylizać...
Noc poślubna. On pyta ją: - Kochanie dużo ich było przede mną? Mija godzina, ona dalej milczy. - Kochanie gniewasz się na mnie? - Cicho liczę.
- Kochanie, czy mógłbyś mnie zdradzić z inną kobietą? - Mówisz, masz!