Mąż skarży się żonie: - Już od 18 lat cokolwiek bym nie powiedział, ty mnie zawsze poprawiasz. - Od 19 lat.
- Dlaczego ożeniłeś się z Krysią? - Ocaliła mi życie! - W jaki sposób? - Nie ukrywała, że jeśli się z nią nie ożenię, zastrzeli mnie.
- Nie rozumiem, jak ty mogłaś wyjść za kulawego! - To co! Przecież on tylko wtedy kuleje, gdy chodzi!