Oprych zaczepia Jasia na ulicy i mówi: - Te, mały. Masz pięćdziesiąt złotych? - A ma pan wydać z dwustu?
- Jasiu czy nalałeś rybkom nowej wody? - Nie bo nie było takiej potrzeby bo jeszcze tamtej nie wypiły.
- Gdzie masz świadectwo? - pyta ojciec Jasia. - Pożyczyłem koledze, bo chciał nastraszyć swojego ojca.