Dziadek zabrał Jasia pierwszy raz na rozprawę sądową. Jasio widząc po raz pierwszy adwokata ubranego w togę, pyta: - A dlaczego ten pan jest ubrany jak kobieta? - Bo będzie zaraz długo mówił!
Jasio podchodzi do mamy i mówi: - Mamo, jak to dobrze, że nie urodziłem się w Hiszpanii. - Ale dlaczego? - Bo nie znam hiszpańskiego.