Dyrektor przyjmuje do pracy nową sekretarkę: — I twierdzi pani, że nie odstraszyła pani informacja w ogłoszeniu, że mam długi? — Prawdę mówiąc — odpowiada lekko się rumieniąc — właściwie mnie to zachęciło.
Przychodzi pedał do apteki: - Dzień dobry, jest wazelina? - Tak, proszę została ostatnia tubka. - Uff, normalnie dupę mi pani uratowała.