#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Jedzie wilk i zając pociągiem....

Jedzie wilk i zając pociągiem. Zając zaczyna śpiewać:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk:
- Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to Ci przebiję balon.
Zając:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk przebił zającowi balon, a zając śpiewa:
- A z wilka taki ch**, bo to nie balon mój.
Zając po chwili śpiewa:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk:
- Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to Ci wyrzucę bagaż przez okno.
Zając:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk wyrzucił zającowi bagaż przez okno, a zając śpiewa:
- A z wilka taki ch**, bo to nie bagaż mój.
Po chwili.
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk:
- Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to zawołam konduktora.
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk zawołał konduktora, a zając śpiewa:
- A z wilka taki ch**, bo to wujek mój.
Po chwili:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
- Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to Cię wyrzucę przez okno.
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk wyrzucił zająca przez okno, a zając śpiewa:
- A z wilka taki ch**, bo to przystanek mój.

Idzie niedźwiedź przez...

Idzie niedźwiedź przez las i widzi na drodze jeża, który coś sobie zajada:
- Co jesz? - pyta niedźwiedź.
- Co niedźwiedź? - odpowiada jeż.
Niedźwiedziowi zrobiło się trochę głupio, więc postanowił zapytać inaczej:
- Co jesz jeżyku?
- Co niedźwiedź misiu?

Kocia mama karmiła swoje młode. Ale później przyszły obce i stało się coś niespotykanego!

Ich rodzona matka odrzuciła je. Małe kaczuszki prawdziwą miłość i opiekę znalazły u kociej mamy – co wszystkich zaskoczyło!
Nigdy w życiu nie pomyślałbym, że taka więź między zupełnie innymi gatunkami byłaby możliwa. Podziel się ze znajomymi tą wspaniałą, niespotykaną rodzinką!

Na środku oceanu spotykają...

Na środku oceanu spotykają się trzy rekiny. Jeden z nich mówi:
- Psiakrew, zżarłem jednego Francuza. Był taki wyperfumowany, że do tej pory czkam wodą kolońską.
Drugi na to:
- To jeszcze nic. Ja, zjadłem jakiegoś Rosjanina, chyba to był generał, bo do tej pory w brzuchu dzwoni mi jakieś żelastwo. Te jego medale tak brzęczą, że ryby płoszę...
A trzeci rekin mówi:
- To jest wszystko nic, koledzy! Ja zżarłem tydzień temu jakiegoś polskiego posła, taki miał pusty łeb, że do tej pory nie mogę się zanurzyć.....

EJ! STARY! TO MOJE LEGOWISKO!

Jak mówi przysłowie... "Z nie swojego konia złaz na środku drogi"...

Siedzi sobie tasiemiec...

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie. Mówi do nich:
– Hej bakterie, gdzie biegniecie?
– Tasiemiec, ty się nie pytaj, tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec, lekko przestraszony, myśli:
– Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
– Ej glista – pyta tasiemiec – gdzie lecisz?
– Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecaki, wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
– No co się stało, czego beczysz?
– A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła…

Lew zrobił listę zwierząt,...

Lew zrobił listę zwierząt, które zamierza zjeść w najbliższym czasie. Przychodzi do niego lis:
- Lwie, jestem na tej liście?
- Jesteś!
- To daj mi dzień niech sie pożegnam z najbliższymi i wtedy mnie zjesz, ok?
- No dobra.
Przychodzi łoś do lwa:
- Lew, jestem na tej liście?
- No pewnie!
- To daj mi kilka godzin, żebym się z rodziną pożegnał.
- Dobra.
Przychodzi zając:
- Jestem na tej liście do pożarcia?
- No jesteś, jesteś.
- A możesz mnie wykreślić?
- Nie ma sprawy...

Przychodzi lisica do...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Do Puchatka wpada Tygrysek...

Do Puchatka wpada Tygrysek i mówi:
- Puchatku mam dla Ciebie dobrą wiadomość - był u mnie Krzyś i zostawił nam 10 beczułek miodziku - po 8 dla każdego!
Puchatek na to:
- Jak to po 8? Przecież 10 na dwóch to wcale nie jest po osiem?!?!
Na to Tygrysek:
- A ch.. mnie to obchodzi. Ja swoje osiem zjadłem