- Jasiu, jutro przychodzisz do szkoły z matką! - Ale za co? Co ja zrobiłem? - Nic, tylko ona jest tu dyrektorką i od miesiąca jej w pracy nie było!
Przychodzi Jasiu do sklepu i mówi: - Poproszę gofera A pani mu mówi, że nie mówi się gofera tylko gofra. I tak przez cały miesiąc. W końcu Jasiu mówi: - Poproszę gofra - No w końcu się nauczyłeś mówić poprawnie. - Nie gadaj tylko smaruj dżemerem.