Jak się nazywa strażak, którego nikt nie lubi? Strażak Sam
Szkot wsiada z dużym workiem do autobusu. Podchodzi do niego konduktor i mówi: - Będzie pan musiał zapłacić również za bagaż. Szkot rozwiązuje worek i mówi: - Wychodź, synku. Tak, czy owak trzeba zapłacić!
Frytki
- Poproszę frytki. - Małe czy duże? - Trochę takich, trochę takich.