Łacina - jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.
Wracaliśmy do domu po romantycznej kolacji. Wiedziałem, że moja dziewczyna robi się z każdą chwilą coraz bardziej wilgotna. Padało.
Lucyna K. tak intensywnie udawała orgazm, że nie zauważyła, jak jej kochanek ubrał się i wyszedł do domu.
- Gdzie się tak opaliłeś? - A, wiesz, plaża nudystów. - A te białe kręgi wokół oczu? - Od lornetki.
- Cześć! - Tak. - Trzeba mówić "cześć", a nie "tak". W domu jesteś? - Cześć.