Przychodzi Jasiu do sklepu i mówi: - Poproszę gofera A pani mu mówi, że nie mówi się gofera tylko gofra. I tak przez cały miesiąc. W końcu Jasiu mówi: - Poproszę gofra - No w końcu się nauczyłeś mówić poprawnie. - Nie gadaj tylko smaruj dżemerem.
Pani mówi: - Jasiu, na sprawdzianie ściągałeś od Marcina. - Skąd pani to wie? - Bo się rozpędziłeś i ściągnąłeś też imię i nazwisko..
Mama pyta się Jasia: - Podoba Ci się ta nowa wychowawczyni? - Tak - odpowiada Jasiu. Tylko... - Tylko co? - pyta mama. - Tylko ta różnica wieku.