Przychodzi facet do apteki: -Dzień dobry, czy są prezerwatywy? -Niestety już się skończyły. -Eh, no to dupa...
Nie szukajcie w piątek powodu do wypicia. Sam piątek jest wystarczającym powodem.
Sopot. Do wysokiego urzędnika miejskiego zwraca się deweloper: - Mam mercedesa, S-klasa. Chciałbym go panu podarować. - No co pan?! Nie możemy przyjmować tak drogich prezentów! - Mogę go więc panu sprzedać za 500 złotych. - OK. To poproszę dwa.