Rozmawiają chłopcy na kolonii. - Skąd masz tyle kasiory? - Z pisania. - Ojej a co piszesz? - Listy do rodziców z prośbą o pieniądze.
Dzwoni telefon, odbiera ojciec dorastających córek. Słyszy w słuchawce: - Halo, to ty żabciu? - Nie - odpowiada ojciec - właściciel stawu!