Konduktor usiłuje zatrzasnąć drzwi wagonu. Wali kilka razy, w końcu zdenerwowany krzyczy do pasażera: - Panie, weź pan wreszcie, do cholery, tę rękę!
Rozmawia dwóch sąsiadów na wsi: - Słyszałeś, co Stasiek odj***ł? - No co? - Po pijaku wyskoczył z łapami do naszego drwala. - Do tego dwumetrowego gościa, który ścina drzewa jednym uderzeniem siekiery? - No tak. - Co on, porąbany?! - No, teraz tak.
Dziś już szybko nie zaśnie..
Jak się nazywa strażak, którego nikt nie lubi? Strażak Sam
Szpieg szukał kontaktu, ale natknął się na wtyczkę.