Bacowa do gazdy: - Piliście gazdo! - Nie piłem! - To powiedzcie: "chrząszcz brzmi w trzinie". - Chrobok burcy w trowie.
Na szlaku turystycznym w Puszczy Świętokrzyskiej do podziwiającej piękno natury młodej kobiety podchodzi jąkała i się pyta: - Cz-czy pa-pani się pu-puszcza. Dostał z całej siły po twarzy, ale niezrażony kończy: - pu-puszcza świętokrzyska po-podoba?