Mały Jaś wpada do domu i pyta taty: - Tatooo, a czy ty umiesz się podpisywać z zamkniętymi oczami? - Umiem, synku. - To podpisz mi dzienniczek.
Po koncercie do gwiazdy rocka podchodzi mały Jasiu. - Jestem łowcą autografów. Dasz mi swój podpis? - Jasne mały, ale skoro zbierasz autografy, powinieneś mieć do tego specjalny zeszyt. - Mam taki! Jak wrócę do domu, to sobie przepiszę!
Jasio mówi do mamy: - Lampki się palą. Mama: - Lampki się świecą a nie palą. Po kilku minutach przychodzi znowu i mówi: - Firanka też się świeci.