Kubuś Puchatek, jak to prawdziwy niedźwiedź, zapadał na zimę w sen zimowy ssąc łapę. Prosiaczek, jak to prawdziwa świnia, bezwstydnie to wykorzystywał.
Przychodzi Pinokio do szkoły,dźwigając wielki konar. Nauczycielka pyta: -Po co ci ten kloc drewna? -Przecież kazała pani przyjść do szkoły z matką.