Podczas rozprawy rozwodowej sędzia pyta (jeszcze) żonę: - Coś jednak musiało panią w nim fascynować, skoro pani za niego wyszła? Żona: - Faktycznie, ale już to wydałam...
Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie. - I co? - Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub.