Mąż wraca z pracy do domu, żona go pyta: - Kupiłeś warzywa na kolację? - Nie, kupiłem Diablo 3. - A odebrałeś dzieci z przedszkola? - Kogo?!
- Jeremi, boisz się czegoś? - Tak, Leokadio, że cię stracę i będę całe życie już sam. A ty? - Pająków.
Nie szukajcie w piątek powodu do wypicia. Sam piątek jest wystarczającym powodem.
Wszyscy stać i nie ruszać się! - To napad? - Nie, kuźwa, fotografia grupowa!