Spotkałem wczoraj w klubie pewną laskę. Spytałem ją: - A mogę mieć twój numer telefonu? - Nie ma mowy - odpowiedziała - mam ten numer od lat!
- Mój dziad z gołymi rękami na faszystów chodził! - Wczoraj mówiłeś, że na niedźwiedzie... - Ba, żebyś ty te niedźwiedzie widział! Faszyści normalnie!
Kowalczyk i Bjorgen jedzą śniadanie. Kowalczyk pyta Bjorgen: - Napijesz się herbaty? *cisza* - Napijesz się herbaty? *cisza* - NAPIJESZ SIĘ HERBATY?! - Ach, poproszę! Nie słyszałam cię, byłam za daleko.