- Hej, dziewczyno, co tu robisz sama jedna i czemuś taka smutna? - Czekam. - A może poczekamy razem? - Jak chcesz. Po chwili: - Przepraszam, a na co tak w ogóle czekasz? - Na okres...
Z gabinetu dyrektora wynoszą kanapę. Sekretarka ze łzami w oczach: - Jak to? Jestem zwolniona?