psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Felek - pogromca szos

Można się śmiać, ale kierowcy należałby się raczej porządny wpier... nicz niż taka jazda za nim i filmowanie.

A TAK DOBRZE MU SZŁO...

Jak powiedział niewzruszony komentator zawodów: "no cóż... pies postanowił zrobić, co każdy pies zrobić musi".

Jeśli spojrzeć na ten mały wypadek ze sportowej perspektywy, to mamy do czynienia z prawdziwym dramatem atlety, ponieważ klęskę zawdzięcza właścicielce, która zapomniała o kluczowym elemencie rozgrzewki - spacerze.