psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Kobieta za kierownicą -wjazd pod prąd na skrzyżowaniu

Zakładając, że wcześniej kobieta prowadziła samochód zgodnie z kierunkiem ruchu, to kompletnie nie zastosowała się do oznakowania. Analogicznie jak w moim przypadku, przed wjazdem na skrzyżowanie widnieje pionowy znak zakaz skrętu w lewo. Na samym skrzyżowaniu dwa pionowe znaki, zakaz wjazdu oraz nakaz jazdy z prawej strony znaku. Dodatkowo oznakowanie poziome na jezdni. Kobieta zignorowała wszystkie oznaczenia i wjechała pod prąd. W innej sytuacji drogowej taka "pomyłka" mogłaby kosztować więcej...

NO! TO MUSI BYĆ GOL!

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

TRAFIONY... ZAŁATWIONY...

Tymczasem gdzieś w Nowej Zelandii ktoś latał dronem nad szkolnym boiskiem i kręcił film. Jeden z dzieciaków pomyślał, mam piłkę zaraz w niego kopnę... i poszło.

A TAK DOBRZE MU SZŁO...

Jak powiedział niewzruszony komentator zawodów: "no cóż... pies postanowił zrobić, co każdy pies zrobić musi".

Jeśli spojrzeć na ten mały wypadek ze sportowej perspektywy, to mamy do czynienia z prawdziwym dramatem atlety, ponieważ klęskę zawdzięcza właścicielce, która zapomniała o kluczowym elemencie rozgrzewki - spacerze.

TYM RAZEM TO I PIES ZWĄTPIŁ...

Pani Maxx z Melvin w stanie Michigan jest miłośniczką zwierząt. Adoptowała bezdomnego kota, którego nazwała Buddy. Niestety pewnego listopadowego dnia Buddy chciał zaatakować psa którego Maxx również jest właścicielką. Kobieta chciała odgonić kota, lecz w tym momencie on się na nią rzucił.

Kobieta skończyła w szpitalu, z ugryzieniem na czole, kilkoma zadrapaniami na policzkach. W rany wdała się infekcja.

Buddy został uśpiony po feralnym ataku, okazało się że nie miał wścieklizny.

Pomimo tego nieszczęśliwego wypadku pani Maxx wściąż utrzymuje, że kocha koty.